Joanna Rajkowska
"DOTLENIACZ"
tymczasowa instalacja w przestrzeni publicznej Warszawy
projekt: Joanna Rajkowska
projekt architektoniczny: Lech Mill, Maciej Walczyna
projekt ławek: Michał Kwasieborski + Fundacja Bęc Zmiana + Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego Miasta st. Warszawy
kurator: Kaja Pawełek
otwarcie projektu: piątek 20 lipca, godz. 18.00
projekt trwa do 20 listopada

Projekt Dotleniacz autorstwa Joanny Rajkowskiej w przestrzeni publicznej centrum Warszawy, realizowany przez CSW Zamek Ujazdowski, prezentowany jest na skwerze przy placu Grzybowskim w od lipca do września tego roku.
Pośrodku zieleńca zaaranżowany jest staw o powierzchni ok. 140 m2 i głębokości 1m, obsadzony zielenią, krzewami ozdobnymi i nenufarami, zaopatrzony w specjalne urządzenia ozonujące powietrze i wytwarzajace mgłę. Staw otoczają siedziska dla publiczności zaprojektowane z wykorzystaniem projektu K.myków Michała Kwasieborskiego, zrealizowanego przez Fundację Bęc! Zmiana i Biuro Architektury Miasta St. Warszawy.
Projekt poprzedzały badania archeologiczne na placu Grzybowskim, prowadzone w kwietniu z nakazu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.



Plac Grzybowski to miejsce zawieszone pomiędzy różnymi porządkami czasowymi, warstwami architektonicznymi, grupami społecznymi. W pobliżu mieści się synagoga, kościół Wszystkich Świętych, korporacyjne biura i ostatnie małe sklepiki z artykułami metalowymi. Droga do placu ulicą Próżną to przejście ścieżką z innego świata, innego czasu - jakby wciąż istniało tu getto. Wokół żyją tysiące ludzi w zunifikowanych i bezbarwnych blokach - kiedyś symbolach nowoczesnej, powojennej Warszawy. Wśród nich stanęła nowa symboliczna architektura - biurowce i centra finansowe kapitalistycznej stolicy; obok wzrastają luksusowe apartamentowce. Warstwy te nakładają się fizycznie na tę samą przestrzeń, ale nie łączą się ze sobą. Mieszkańcy mijają się codziennie, ale nie komunikują - ich obszar społecznie wspólny praktycznie nie istnieje. Tożsamość tego miejsca jest sfragmentaryzowana, trudno tu o jedną wspólną narrację. Zatomizowana teraźniejszość zbudowana jest na tych różnych, nie przystających do siebie warstwach, jest krucha, są w niej luki, miejsca, które nie wiadomo czym wypełnić, w których nagle pojawia się w błysku jakiś powidok przeszłości. Przeszłość jest drażliwym tematem, najczęściej traktowanym jako historia, obowiązek, pewna forma nadana myśleniu o minionym.


Projekt "Dotleniacz" Joanny Rajkowskiej jest próbą stworzenia miejsca w pewien sposób wyjętego z obowiązujących konwencji, miejsca właściwie idealnego, enklawy czystego powietrza, poza obowiązującym podziałem miejskiego terytorium. Jego tymczasowość, niezwykłość, brak z góry założonego scenariusza wydarzeń stwarza przestrzeń, którą wypełnić mogą tylko inni. Do artystki należy inicjujący gest, jednak jego interpretacja i rozwinięcie nastąpi już poza obszarem jej autorskiej kontroli - w trakcie dwóch miesięcy trwania projektu i podczas wszystkich mniej lub bardziej przypadkowych zdarzeń, jakie będą miały miejsce wokół niego. Instalacja stawu jest silnie osadzoną w konkretnym kontekście interwencją, zakłóceniem dotychczasowego porządku. W zamian nie proponuje jednej określonej perspektywy, ale raczej zawieszenie codziennych schematów, stworzenie potencjalnej przestrzeni obok, ale jednocześnie cały czas bardzo tu i teraz - otwartej na interakcje i komunikację. Owo intensywne tu i teraz na obszarze tak bardzo dotkniętym traumą, sfragmentaryzowanym i niczyim ma stać się otwartym, czystym polem, swego rodzaju nowym początkiem.

Mówi Joanna Rajkowska:
"Projekt umożliwić ma spotkanie różnych społeczności, mieszkańców i gości placu Grzybowskiego. Jest próbą stworzenia na okres dwóch miesięcy latem tego roku utopijnej enklawy czystego powietrza, której centrum wyznaczy staw umieszczony pośrodku trawnika na placu. Dotleniacz ma być oazą czystego, ozonowanego powietrza w samym sercu miasta, gdzie ludzie, przebywając koło siebie i oddychając tym samym generowanym powietrzem, będą mogli poczuć, że jednak możliwe jest "sąsiedztwo" - choćby tylko chwilowe. Ma to być miejsce spotkania bez negocjacjowania warunków, być może w ogóle pozbawione elementu komunikacji. Po prostu - wspólne siedzenie na ławce przy stawie i oddychania natlenionym powietrzem.
Niegdyś plac Grzybowski był rozstajem dróg prowadzących do Zamku Ujazdowskiego, wsi Służewiec i Starego Miasta. W 1650 roku starosta Warszawski, Jan Grzybowski założył tu jurydykę (miasteczko) Grzybów i miejsce to przekształciło się w rynek targowy. W latach 1861-1883 zbudowano monumentalny kościół Wszystkich Świętych, który zaprojektował Henryk Marconi. W okresie międzywojennym miejsce to kipiało życiem, stając się centrum handlowej dzielnicy zamieszkanej głównie przez Żydów. W czasie okupacji znalazł się w obrębie getta. W 1944 podczas Powstania Warszawskiego plac Grzybowski stał się miejscem zaciętych walk. W 1945 był już tylko ruiną, z ocalałą cudem ulicą Próżną i częściowo zniszczonym kościołem.
Obecnie plac Grzybowski i jego okolice stały się swego rodzaju ziemią niczyją. Społeczności, które tu mieszkają, ludzie, którzy tamtędy przechodzą, są sobie obcy. Nad placem Grzybowskim unosi się typowa dla Warszawy nieprzepracowana trauma i nieumiejętność poradzenia sobie z tragedią getta - tragedią społeczności żydowskiej - i naszą, polską tragedią. Symboliczne są też wycieczki Izraelczyków traktujące Warszawę przede wszystkim jako cmentarz, miejsce zatrzymane na zawsze w przeszłości.


Projekt jest dofinansowany przez:
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
w ramach Programu Operacyjnego "Znaki Czasu"


Sponsorami realizacji są:
Zielony Horyzont, Toro, Firestone PondLine, Garden Serwis Tomasz Pecyna, DOM-WIT Ogrody Danuta i Witold Mlozniak, Grima Projekt Mariusz Naumienko, www.roslinywodne.pl, Zwiazek Szkólkarzy Polskich, Jerzy Majchrzak, RS-SYSTEM Sp. z o.o.


wyłączny partner technologiczny:
Samsung


partner medialny / media partner:
Gazeta Wyborcza